Zapisz swoję ulubione piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Wielkie drewniane ucho zatkane watą i nudziarstwami 
Cycerona. Wspaniały stylista - mówią wszyscy. Nikt już
dzisiaj takich długich zdań nie pisze. I co za erudycja.
W kamieniu nawet umie czytać. Tylko nigdy nie domyśli się,
że żyłki marmuru w termach Dioklecjana to są pęknięte
naczynia krwionośne niewolników z kamieniołomów.


Dom nad porami roku
dom dzieci zwierząt i jabłek
kwadrat pustej przestrzeni
pod nieobecną gwiazdą

dom był lunetą dzieciństwa
dom był skórą wzruszenia
policzkiem siostry
gałęzią drzewa

policzek zdmuchnął płomień
gałąź przekreślił pocisk
nad sypkim popiołem gniazda
piosenka bezdomnej piechoty

dom jest sześcianem dzieciństwa
dom jest kostką wzruszenia

skrzydło spalonej siostry

liść umarłego drzewa


Kim stałbym się gdybym Cię nie spotkał - mój Mistrzu Henryku
Do którego po raz pierwszy zwracam się po imieniu
Z pietyzmem czcią jaka należy się - Wysokim Cieniom

Byłbym do końca życia śmiesznym chłopcem
Który szuka
Zdyszanym małomównym zawstydzonym własnym istnieniem
Chłopcem który nie wie

Żyliśmy w czasach które zaiste były opowieścią idioty
Pełną hałasu i zbrodni
Twoja surowa łagodność delikatna siła
Uczyły jak mam trwać w świecie niby myślący kamień
Cierpliwy obojętny i czuły zarazem

Krążyli wokół Ciebie sofiści i ci którzy myślą młotem
Dialektyczni szalbierze wynawcy nicości - patrzyłeś na nich
Przez lekko załzawione okulary
Wzrokiem który wybacza i nie powinien wybaczyć

Przez całe życie nie mogłem wydobyć z siebie słowa dziękczynienia
Jeszcze na łożu śmierci - tak mi mówiono - czekałeś na głos ucznia
Którego w mieście sztucznych świateł nad Sekwaną
Dobijały okrutne niańki

Ale Prawo Tablice Zakon - trwa

Niech pochwaleni będą Twoi przodkowie
I ci nieliczni którzy Ciebie kochali

Niech pochwalone będą Twoje księgi
Szczupłe
Promieniste
Trwalsze od spiżu

Niech pochwalona będzie Twoja kołysanka